Wydarzenia

Ruszyły zapisy do akcji Masz Głos

grafika masz głos 19 lutego 2021

 

Plakat Masz Głos

Plakat Masz Głos                                                                                                          

Ogłoszenie

W czasie pandemii ważna jest współpraca różnych środowisk, które na co dzień pracują i funkcjonują na jednym terenie. Razem łatwiej jest zadbać o edukację online, monitoring stanu drzew w gminie czy dobry projekt do budżetu obywatelskiego. Wszystkich gotowych do takiego zaangażowania wspiera program Fundacji Batorego – akcja Masz Głos, który właśnie rusza z nową edycją.

Do akcji Masz Głos 2021 mogą zgłaszać się organizacje społeczne, grupy nieformalne, aktywistki i aktywiści z całej Polski, którzy chcą zmieniać swoje najbliższe otoczenie – angażując do współpracy mieszkańców i władze lokalne. Mogą zajmować się różnymi sprawami: ekologią, przestrzenią publiczną, lokalnymi przepisami, edukacją, działaniami na rzecz młodzieży, seniorów, osób z niepełnosprawnościami – każda z tych inicjatyw jest ważna w akcji Masz Głos. Wystarczy, że wejdą na stronę www.maszglos.pl i między 15 lutego a 8 marca zapiszą się do programu.

Udział w akcji Masz Głos trwa 10 miesięcy i jest całkowicie bezpłatny. Uczestnicy dostają wsparcie merytoryczne, a także pomoc w przygotowaniu planu działania, określeniu celu i realizacji pomysłu we współpracy z władzą lokalną i otoczeniem. Najlepiej współpracujące społeczności: mieszkańców z władzą samorządową mają szansę na prestiżową nagrodę Super Samorząd, przyznawaną przez Fundację Batorego. Nagroda przynosi gminie uznanie jako sprawnie funkcjonującej społeczności samorządowej.

Masz Głos zdalnie, Masz Głos realnie. Działaj lokalnie!

organizatorzy masz głos

Partnerzy Masz Głos

 

80 ROCZNICA ARESZTOWANIA ŚW. MAKSYMILIANA KOLBEGO

Wójt Marek Olechowski oraz przedstawiciele Związku Gmin Kolbiańskich - przewodniczący Zarządu Marek Jaworski, delegat Gminy Teresin Zbigniew Biederka i skarbnik Agnieszka Rosa składają kwiaty przed pomnikiem św. Maksymiliana 18 lutego 2021

Tegoroczne obchody rocznicy aresztowania i wywiezienia na Pawiak św. Maksymiliana Marii Kolbego przebiegły nieco inaczej niż w poprzednich latach. W związku z panującą pandemią koronawirusa, do Niepokalanowa nie zawitały delegacje Związku Gmin Kolbiańskich – Pabianic, Zduńskiej Woli i Oświęcimia.  Nie odbyło się też tradycyjne spotkanie przedstawicieli Związku.

Mimo trudności wynikających z pandemii podejmujemy wspólne przedsięwzięcia, by promować i upowszechniać miejsca związane z życiem i kultem osoby naszego Patrona. Nadal dyskutujemy, wyciągamy wnioski z naszej działalności, poszukując coraz lepszej formuły do promowania spuścizny ojca Kolbego – podkreśla zastępca wójta Gminy Teresin i jednocześnie przewodniczący Zarządu Marek Jaworski.

W Popielec 17 lutego obchodziliśmy 80. rocznicę aresztowania św. Maksymiliana Kolbego. Po Mszy św. o godzinie 11.00 wójt Marek Olechowski oraz przedstawiciele Związku Gmin Kolbiańskich – przewodniczący Zarządu Marek Jaworski, delegat Gminy Teresin Zbigniew Biederka i skarbnik Agnieszka Rosa złożyli kwiaty przed pomnikiem św. Maksymiliana. Pod celą, z której był zabrany i przewieziony na Pawiak, odbyła się wspólna modlitwa, a następnie można było zobaczyć to wyjątkowe miejsce, w którym żył i pracował święty.

Eucharystii przewodniczył o. Mariusz Słowik – gwardian Niepokalanowa.

Święty Maksymilian mawiał, że chce być starty na proch dla Niepokalanej. I został starty. Jego ciało spopielono w Auschwitz-Birkenau. Utracił życie biologiczne, fizyczne, ale zyskał życie duchowe. Dzień Jego śmierci, 14 sierpnia 1941 roku, stał się dniem jego narodzin dla nieba. (…) Święty Maksymilian jest pięknym przykładem pracy nad sobą, wyrzeczenia się. Pracował nad swoją cierpliwością, miłością do bliźnich. Wymagał od siebie dużo, ale także od innych. (…) Był człowiekiem miłości bliźniego. W Auschwitz potrafił oddać swoją kromkę chleba drugiemu człowiekowi. A szczytem jałmużny, aktu miłości, było oddanie życia za drugiego człowieka. Dlatego jest pięknym wzorem wcielenia w życie Ewangelii (…) – mówił w swojej homilii kaznodzieja. Przypomniał również, jak wyglądał 17 lutego 1941 r., czyli ostatni dzień o. Kolbego w Niepokalanowie, przytaczając fragment książki o. Paulina Sotowskiego „Opowieść o świętym Maksymilianie”, która powstała na podstawie audycji prowadzonych przez franciszkanina w Radiu Niepokalanów.

Redakcja

Zapraszamy do lektury tego fragmentu.

Z NIEPOKALANOWA DO AUSCHWITZ

/na podstawie książki Opowieść o świętym Maksymilianie/

W niecałe półtora roku od wybuchu II wojny światowej św. Maksymilian doświadczył dwóch aresztowań. Po pierwszym, które trwało prawie trzy miesiące, powrócił do Niepokalanowa. Drugie aresztowanie powiodło Go przez Pawiak do Auschwitz, gdzie oddał życie za współwięźnia.

17 lutego, w poniedziałek, Ojciec Maksymilian od samego rana dyktował sekretarzowi, br. Arnoldowi Wędrowskiemu, kolejny rozdział planowanej książki o Niepokalanej. Rozdział nosił tytuł: Niepokalane Poczęcie. Jest to najbardziej dojrzały owoc Jego teologicznej medytacji o Matce Jezusowej. Rozpoczyna się od słów: Kim jesteś, o Niepokalane Poczęcie?

W pewnym momencie Ojciec Kolbe przerwał dyktowanie, jakby szukając dalszych słów, klęknął w pokoju na podłodze i z głową pochyloną do ziemi odmówił trzy razy Zdrowaś Maryjo, prosząc o dalsze natchnienie, o kolejne słowa, które mogłyby jeszcze dopełnić to rozważanie. Tymczasem zamiast natchnionych słów usłyszał dzwonek telefonu. Dzwonił furtian, zawiadamiając, że na teren Niepokalanowa wjechały dwa samochody ze znakiem „Pol”, to jest „Polizei”. Ojciec Maksymilian był zaskoczony, upłynęła dobra chwila, zanim odpowiedział furtianowi: Tak. Dobrze, dobrze, dziecko.

Samochody zatrzymały się przed najbliższym budynkiem, zwanym „kwadratem”. Wysiadło z niego czterech Niemców mundurach SS oraz piąty w ubraniu cywilnym, który był funkcjonariuszem gestapo, niemieckiej policji państwowej i ruszyli w stronę zabudowań klasztornych. W pewnym momencie weszli do jakiegoś pomieszczenia, w którym pracowali bracia i oświadczyli, że szukają przełożonego.

Sekretarz spisujący rozważania Świętego twierdzi, że telefon zadzwonił około godziny 9.45. Ojciec Maksymilian założył ciepłe okrycie i wyszedł im naprzeciw. Po chwili wszyscy powrócili do budynku. Zanim zaprosił ich do swojego pokoju, dosyć długo rozmawiali na korytarzu. W tym czasie sekretarz zabrał notatki, maszynę do pisania i przeniósł wszystko do sekretariatu gwardiana, który znajdował się obok pokoju Ojca Maksymiliana. Usiłował podsłuchać rozmowę, ale nie wszystko zrozumiał. Twierdzi, że Niemcy zarzucali Ojcu Maksymilianowi, iż prowadzi wychowanie młodych księży, to znaczy, że w Niepokalanowie działa tajne seminarium duchowne. Ojciec Maksymilian odpowiedział, że obecnie już nie przyjmuje się nikogo nowego, a ci, którzy są, przyuczają się do pracy.

Aby ułatwić prowadzenie rozmowy, do pokoju poproszono o. Antonina Bajewskiego, który dobrze znał język niemiecki. Ojciec Kolbe rozumiał ten język, ale nie potrafił nim płynnie mówić. Jeden z braci – prawdopodobnie na zlecenie Ojca Maksymiliana – wniósł kawę, jednak Niemcy nie chcieli jej pić. W pewnej chwili Ojciec Maksymilian otworzył drzwi do sekretariatu i poprosił o przybycie ojców Piusa Bartosika i Urbana Cieślaka, zaś brata, który przyniósł kawę, poprosił o sprowadzenie o. Justyna Nazima, który mieszkał nieco dalej w innym budynku. Potem wszyscy razem oprócz o. Cieślaka wyruszyli, by obejrzeć Niepokalanów.

Po powrocie Niemcy poinformowali wezwanych, że są aresztowani i zaraz będą zabrani. Pozwolili im założyć cieplejsze ubranie. Następnie polecili zawołać o. Jerzego Wierdaka, któremu powierzyli obowiązki przełożonego.

Urban Cieślak w liście pisanym w 1947 roku jako świadectwo o św. Maksymilianie poinformował, że gestapowiec stojący na czele grupy aresztujących, wymieniając nazwisko Ojca Maksymiliana, zauważył, że brzmi jak niemieckie, na co ojciec Maksymilian odpowiedział, że być może (jest to sformułowanie o. Cieślaka) jego dziadek przyjechał z Niemiec, ale on urodził się w Polsce i jest Polakiem.

Br. Pelagiusz Popławski, jeden z ówczesnych sekretarzy w zarządzie klasztoru, zorientowawszy się, co się dzieje, postarał się o bochenek chleba i trochę masła. Włożył to do teczki i zaniósł aresztowanym.

Gdy odjeżdżali, przy samochodach do samego końca stali br. Pelagiusz i o. Jerzy Wierdak.

Aresztowanych osadzono w najcięższym warszawskim więzieniu, nazywanym Pawiakiem.

Paulin Sotowski

/przedruk za zgodą autora i redakcji z: „Rycerz Niepokalanej” 2/2021/

 

ŚWIĘTY MIKOŁAJ ODWIEDZIŁ LUDWIKÓW

Spotkanie ze św. Mikołajem w Ludwikowie 15 grudnia 2020

 Niełatwe mamy teraz czasy. Covid pokrzyżował plany niejednej osobie, wywrócił wszystko do góry nogami, odebrał marzenia. Ciężki okres przeżywają też dzieci. Bardzo brakuje im szkoły i spotkań z kolegami i koleżankami na żywo. Żeby choć trochę rozchmurzyć smutną rzeczywistość, wyruszył z pomocą św. Mikołaj; 6 grudnia ze swoimi pomocnikami odwiedził miejscowość Ludwików. Rozwoził prezenty dla dzieci, pamiętał też o dorosłych. Uśmiech i radość na twarzach mieszkańców były najlepszym podziękowaniem.

Sołtys z radą sołecką pragną z tego miejsca serdecznie podziękować za zaangażowanie i poświęcenie czasu o. Bartoszowi Boguckiemu, wikariuszowi Parafii Niepokalanów, panu Tomaszowi Dronzikowskiemu, właścicielowi Stajni Blueberry z Pawłowic oraz wszystkim za bezinteresowne wsparcie tej akcji.

Mirosław Matyska, Sołtys wsi Ludwików

NIEBIESKA GWIAZDKA WYSTARTOWAŁA PO RAZ ÓSMY

Plakat promujący akcję 2 grudnia 2020
Pomysłodawczyni i organizatorka akcji Anna Opęchowska-Ciak

Pomysłodawczyni i organizatorka akcji Anna Opęchowska-Ciak

W tym roku wszystkie wydarzenia mają inny charakter niż latach ubiegłych. Pandemia wymusiła szereg zmian i ograniczeń. W tym trudnym czasie nie możemy zapomnieć jednak o osobach, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej, osobach samotnych i nieporadnych życiowo. Dlatego dzielnicowa gminy Teresin, sierż. szt. Anna Opęchowska-Ciak, mimo iż dwa tygodnie temu urodziła dziecko, nie zwalnia tempa. Razem z prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Mieszkańców Gminy Teresin “IMPULS” Agnieszką Ptaszkiewicz organizują pomoc dla najbardziej potrzebujących.

Sierż. szt. Anna Opęchowska-Ciak zawsze pomagała innym. Nie tylko tym, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej, ale także życiowej. Dlatego też wstąpiła do Policji. Dwanaście lat temu rozpoczęła służbę w sochaczewskiej komendzie, a cztery lata później zorganizowała pierwszą Niebieską Gwiazdkę. U jej boku stoi zawsze Agnieszka Ptaszkiewicz, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Mieszkańców Gminy Teresin „IMPULS”. To one zorganizowały akcję charytatywną, w którą zaangażowało się liczne grono mieszkańców oraz darczyńców, którzy mieszkają także poza granicami kraju. Jak co roku zbierają żywność długoterminową, środki czystości, sprzęt AGD, artykuły szkolne i zabawki. Dzięki ich zaangażowaniu i pomocy ludzi dobrej woli, co roku udaje się zorganizować pomoc na święta dla wielu rodzin. Paczki trafiają do najbardziej potrzebujących tuż przed Wigilią. W poprzednich latach policjantka niczym Święty Mikołaj zjawiała się z podarunkami, wywołując na twarzach ludzi uśmiech, wdzięczność i łzy szczęścia. Dzięki pomocy darczyńców, niektóre dzieci po raz pierwszy w życiu dostały prezenty.

Sierż. szt. Anna Opęchowska-Ciak służy w Policji od września 2008 roku. Od początku służbę pełniła w posterunku w Teresinie. Zawsze jest zaangażowana w swoje działania. Odwiedzała potrzebujących nawet będąc w zaawansowanej ciąży. Jej kilkuletni synowie też dzielnie pomagają podczas akcji. Dwa tygodnie temu, dzielnicowa powitała na świecie córeczkę – Anię, więc nie będzie mogła uczestniczyć w działaniach tak aktywnie, jak w ubiegłych latach, ale obdarowani na pewno będą mieli okazję spotkać się z dzielnicową.

mł. asp. Agnieszka Dzik

Źródło: KPP w Sochaczewie

 

77 ROCZNICA EGZEKUCJI W TERESINIE

Kwiaty przy Pomniku 2 grudnia 2020

1 grudnia 1943 roku rozegrała się największa w okupacyjnej historii Teresina tragedia.

W tym dniu w odwecie za wysadzenie kilkanaście dni wcześniej pociągu, Niemcy rozstrzelali obok ówczesnej stacji kolejowej Szymanów 20 Więźniów przywiezionych tu z warszawskiego więzienia Pawiak. Wszyscy Więźniowie pochodzili z terenu powiatu sochaczewskiego, miało to być skuteczną przestrogą dla miejscowej ludności przed podobnymi akcjami. Rozstrzelanych wywieziono w nieznane dotąd miejsce.

Z tej okazji co roku mieszkańcy gminy Teresin oddają hołd i otaczają modlitewną pamięcią poległych Bohaterów. We wtorek 1 grudnia b.r. o godzinie 11.00 w niepokalanowskiej Bazylice sprawowana była Msza święta w intencji Rozstrzelanych. Przewodniczył jej o. Mariusz Książek, proboszcz Niepokalanowa, który we wstępie Eucharystii przybliżył wiernym historię egzekucji sprzed 77 lat. Po Mszy zebrani udali się na przydworcowy Skwer Niepodległości, aby złożyć kwiaty i zapalić znicze przy Pomniku 20 Więźniów z Pawiaka. Kwiaty złożyli wójt Gminy Teresin Marek Olechowski, wiceprzewodniczący Rady Gminy Lech Kaźmierczak, wicewójt Marek Jaworski, proboszcz o. Mariusz Książek a także dyrektor Szkoły Podstawowej w Szymanowie i prezes Stowarzyszenia ,, Teresin – Nasze Korzenie’’ Jarosław Żejmo. Ze względu na panującą pandemię ograniczona została w sposób zdecydowany liczba uczestników, organizatorzy zrezygnowali również z udziału pocztów sztandarowych miejscowych szkół i jednostek ochotniczych straży pożarnych.

NIE ŻYJE MAGDA ROSA. ODESZŁA ZBYT WCZEŚNIE

foto ilustracyjne 12 listopada 2020
Magda Rosa

Magda Rosa

Z ogromnym bólem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Magdy Rosy. Odeszła w wieku 35 lat. Mieszkanka Teresina od trzech lat zmagała się z chorobą nowotworową. Nowotwór w okresie remisji potrafi pozostawać naprawdę długo, jednak gdy ponownie daje o sobie znać, często uderza ze zdwojoną siłą. Niestety Magda nie zdołała odeprzeć kolejnego ataku choroby.

W tej nierównej walce wspierała ją córka Hania, najbliżsi i grupa „Ratujemy Roskę”. Każdy dzień był wyzwaniem, był trudem, który nad ranem 11 listopada zabrała śmierć. Zdecydowanie za wcześnie, zostawiła po sobie pustkę, która już nie znajdzie wypełnienia.

Tak żegna ją przyjaciółka Joanna Cieśniewska:

Zgasło światło. Ostatni oddech uleciał. Nikt nie wie, dokąd. Tu, między nami, już jej nie ma. Mam nadzieję, że powędrowała tam, gdzie spokój, szczęście i światło.

Kochała Zaz. Zatrzymajmy się dziś na chwilę. Pomyślmy o tym, jak krótkie i czasem pełne cierpienia jest życie. I czy śmierć na pewno wszystko kończy?

Madziu, piosenka dla Ciebie /ZAZ – Si jamais j’oublie, polskie tłumaczenie/

Przypomnij mi dzień i rok

Przypomnij mi, jaka była pogoda

Gdybym zapomniała,

 

Możesz mną potrząsnąć

A jeśli najdzie mnie ochota, żeby odejść

Zamknij mnie i wyrzuć klucz

Uszczypnij by przypomnieć

 

Powiedz, jak się nazywam

Jeśli kiedykolwiek zapomnę noce spędzone

Z gitarą i okrzykami

 

Przypomnij mi, kim jestem, dlaczego żyję

Jeśli kiedykolwiek zapomnę, jak to jest brać nogi za pas

Jeśli pewnego dnia ucieknę

 

Przypomnij mi, kim jestem, co sobie obiecałam

Przypomnij mi moje najśmielsze marzenia

Przypomnij mi moje łzy na policzkach

Gdybym zapomniała, jak bardzo kocham śpiewać

 

Jeśli kiedykolwiek zapomnę noce spędzone

Z gitarą i okrzykami

Przypomnij mi, kim jestem, dlaczego żyję

 

Jeśli kiedykolwiek zapomnę, jak to jest brać nogi za pas

Jeśli pewnego dnia ucieknę

Przypomnij mi, kim jestem, co sobie obiecałam

Och och och ooooch….

Przypomnij mi, kim jestem

Jeśli kiedykolwiek zapomnę, jak to jest brać nogi za pas

Przypomnij mi, kim jestem, co sobie obiecałam

 

Jeśl i kiedykolwiek zapomnę noce spędzone

Z gitarą i okrzykami

Przypomnij mi, kim jestem, dlaczego żyję

Przypomnij mi dzień i rok

Magdo! Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. Twój upór i nadzieja w walce z przeciwnościami losu pozostaną dla nas wielkim przykładem.

ŚWIĘTO ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI W GMINIE TERESIN SKROMNIEJSZE, ALE NIE MNIEJ UROCZYSTE

Dąb Józef Piłsudski posadzony w 100. rocznicę Odzyskania przez Polskę Niepodległości 12 listopada 2020

11 listopada każdego roku budzi w nas wiele emocji. Jest to czas zadumy i wspomnienia tych, którzy walczyli o naszą wolność. To czas, kiedy sięgamy po historię Polski i wspominamy minione czasy. Dzień ten pozwala uhonorować wielkich bohaterów walki o wolną i niepodległą ojczyznę. 11 listopada 1918 roku był przełomowym momentem nie tylko w dziejach Europy, ale przede wszystkim w dziejach Polski. Po 123 latach niewoli narodowej, powstańczych zrywów wolnościowych Polska odzyskała niepodległość. Dla upamiętnienia tego szczególnego dla naszego kraju wydarzenia, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w 1937 roku ustanowił 11 listopada polskim świętem narodowym, które pozostało oficjalnie świętem państwowym do 1945 roku. Dopiero od 1989 roku możemy na nowo oficjalnie czcić pamięć Tych, którzy oddali życie abyśmy dzisiaj mogli żyć w wolnej Polsce. W tym roku święto ma szczególny wydźwięk, nie tylko ze względu na pandemię COVID-19 i związane z nią ograniczenia. To czas, kiedy słowa wspólnota, integralność i wolność nabrały szczególnie wyrazistego znaczenia.

W tym roku teresińskie obchody 102. rocznicy Odzyskania Niepodległości były ograniczone do Mszy św. za Ojczyznę w kościele parafialnym pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Szymanowie oraz złożenia kwiatów i wiązanek pod obeliskiem marszałka Józefa Piłsudskiego.

Tradycją tego dnia w Gminie Teresin był Marsz Niepodległości do Szymanowa oraz wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych i żołnierskich, które przyciągały na Skwer Niepodległości setki osób. Towarzyszyła temu zawsze podniosła i radosna atmosfera. W tym roku z uwagi na panującą sytuację epidemiczną niemożliwe było spotkanie w większym gronie, wspominanie i wspólne radowanie się z kolejnej rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości.

Podczas Mszy św. homilię wygłosił ks. proboszcz Robert Sierpniak.

–  Historia naszego narodu – niełatwa historia, pełna cierpień, pełna prześladowań. To historia, kiedy przez 123 lata nie mieliśmy własnego państwa, kiedy byliśmy podzieleni, kiedy byliśmy wyzyskiwani. W sposób cudowny przetrwała jednak polska mowa, przetrwała polska kultura, przetrwał naród, który dążył do jedności, do tego, żeby mógł decydować, co dla niego jest dobre i w jaki sposób to dobro wspólne budować. 102 lata temu stało się możliwe to, o czym marzyły pokolenie Polaków. Można było zacząć budować Polskę. Wiele minionych pokoleń cierpiało i oddawała życie, podejmując walkę w powstaniach, podejmując walkę o polskość, o język, o wiarę. To nie zostało bezowocne. To zaowocowało właśnie wtedy, kiedy przyszedł odpowiedni moment, aby się zjednoczyć i zbudować coś wspólnego. Taka postawa ważna jest także dziś. Nigdy nie można sobie pozwolić na stwierdzenie, że wystarczy już tego wspólnego budowania, bo wtedy zmarnuje się to, co zrobiły pokolenia wcześniejsze. Módlmy się do Pana Boga, dziękując za te wszystkie łaski, które otrzymaliśmy i prośmy o kolejne łaski dla nas wszystkich, za tych, którzy poświęcili życie dla Ojczyzny, aby ich ofiara przyniosła owoc w tych czasach – powiedział duchowny.  

Bezpośrednio po Mszy św. uczestnicy uroczystości udali się pod obelisk marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie delegacja władz samorządowych – przewodniczący Rady Gminy Bogdan Linard, wójt Marek Olechowski, jego zastępca Marek Jaworski, radny Hubert Konecki, sołtys Robert Ziomski oraz dyrektor Szkoły Podstawowej im. Mikołaja Kopernika w Szymanowie Jarosław Żejmo – złożyli wiązanki kwiatów w narodowych barwach. Uroczystość zakończyło odśpiewanie a cappella hymnu narodowego.

Redakcja

XX JUBILEUSZOWY DZIEŃ PAPIESKI

Papież Jan Paweł II 12 października 2020

 Tegoroczny Dzień Papieski miał wyjątkowy charakter. Przede wszystkim dlatego, że odbywał się w okresie pandemii koronawirusa, ale również dlatego, że obchodzony był w roku 100. rocznicy urodzin Jana Pawła II. Dzień Papieski obchodzony jest 16 października, jednak w Kościele Katolickim święto obchodzi się w niedzielę poprzedzającą ten dzień. Hasło Dnia Papieskiego 2020 to „Totus Tuus”.

Data 16 października została wybrana nie bez powodu. To właśnie wtedy w 1978 r. Karol Wojtyła został wybrany papieżem i przyjął imię Jan Paweł II. Abp senior Stanisław Nowak wspomina moment wyboru papieża i opowiada, jak celebrował to wydarzenie:

Pamiętamy wielki dla nas dzień. 16 października usłyszeliśmy „Habemus papam” – mamy papieża. Polak papieżem! Co za szczęście! Co za radość! My w Krakowie, klerycy, zareagowaliśmy tym, że powstaliśmy i zaśpiewaliśmy wielkim głosem „Ciebie Boże wielbimy”. Później porwali mnie i jednego z księży przełożonych na ramiona i zanieśli do refektarza. Tam na kolacji cieszyliśmy się i szaleliśmy. Później pękły mury seminarium, wyszliśmy na ulice i klerycy krzyczeli „Mamy papieża!”

Hasło tegorocznego Dnia Papieskiego „Totus Tuus” jest blisko związane z Janem Pawłem II. Karol Wojtyła, będąc jeszcze księdzem, wybrał to hasło na swoje biskupie zawołanie. Towarzyszyło mu ono aż do śmierci. „Totus Tuus” oznacza „Cały twój” i odnosi się do zawierzenia Bogu przez Maryję. Jak mówi abp senior Nowak, wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze, z jak wielkim człowiekiem mamy do czynienia:

Po raz pierwszy w historii mamy Ojca Świętego z Polski. Dodatkowo tak wielkiego, wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, ale teraz można go nazwać Wielkim Świętym. Pragniemy nawet, żeby był doktorem kościoła i wielkim, wielkim papieżem.

Z okazji tego dnia w Niepokalanowie, podobnie jak w wielu innych parafiach w całej Polsce, odbyła się zbiórka pieniędzy na stypendia dla uzdolnionej i niezamożnej młodzieży z małych miejscowości. Otrzymuje je ponad dwa tysiące osób z całej Polski. – Dzięki stypendiom mogą uczyć się i dostać na wymarzone studia. Te pieniądze to bardzo dobra inwestycja – mówi ks. Dariusz Kowalczyk, prezes Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia.

Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia została powołana przez Konferencję Episkopatu Polski w 2000 roku – jako owoc pielgrzymki św. Jana Pawła II do ojczyzny w 1999 roku. W ciągu dwudziestu lat swojej działalności Fundacja objęła opieką kilkanaście tysięcy młodych ludzi z całej Polski zgodnie z wezwaniem Ojca Świętego do „nowej wyobraźni miłosierdzia”.

Redakcja, Źródło grafiki: dzielo.pl

 

Wielkość czcionki
Kontrast